wegańskie indyjskie omlety pomidorowe

8/15/2016

Tyle razy pisałam tu już o tym jak bardzo lubię śniadania, wygląda na to że napiszę to kolejny raz. To jest chyba trochę tak, że jak wolny dzień zaczniecie od dobrego leniwego, slow foodowego śniadania, to cały dzień jest lepszy.
W takie wolne dni wstajemy nierówno, czyli ja rano, Kuba 2-3 godziny później. To cudowny czas kiedy w kuchni jestem tylko ja i koty, bez męża który chce pomagać:) Pijąc poranną herbatę z kotem na kolanach obmyślam plan, co dziś zjemy, a później zabieramy się za gotowanie. Koty pomagają, zawsze. Rysiek pilnuje czy mikser dobrze miesza oraz czy nabiał który wykorzystuje jest świeży. Smok zamiata ogonem wszystkie okruszki, leżąc mi pod stopami. Dziewczyny w ciszy obserwują postęp prac, by potem, z zaskoczenia wsadzić nos w ciasto. A potem to już prościzna, tylko zdjęcia, w których zawsze z ochotą asystuje Ryszard, rozlewając swoje Rysie ciałko w centrum kadru, za nic mając klasyczne zasady kadrowania.
A co wybieramy? na śniadania preferuję placki, naleśniki, jak już mam okazję zjeść ciepłe śniadanie, to czemu nie skorzystać? Dziś proponuję wam placki z mąki z ciecierzycy i pomidorów. Wbrew pozorom banalnie prosta rzecz do zrobienia, chociaż przy smażeniu pierwszego możecie mieć drobne problemy, tak kolejne na pewno wyjdą idealne.


wegańskie indyjskie omlety pomidorowe


do przygotowania używam:
blender kielichowy, patelnia 20 cm

przepis:
3 średnie pomidory
1,5 szklanki mąki z ciecierzycy
garść ziół (ja użyłam greckiej bazylii, ale równie fajna będzie kolendra czy natka)
1/2 szklanki wody
papryczka chili
1 łyżeczka curry
sól
oliwa

dodatki
awokado, pomidory, dymka, jogurt/śmietana - w wersji wegańskiej, oczywiście wegańskie;)

Pomidory myję i kroję byle jak, wrzucam do blendera, dodaję zioła, chili i curry, mąkę z ciecierzycy i 1/4 szklanki wody, Rozdrabniam wszystko na gładką masę(min minutę), w zależności od tego jak wodniste były pomidory dodaję jeszcze wodę. Masa powinna być bardziej gęsta niż na naleśniki ale nadal lejąca się, doprawiam solą.
Na patelni rozgrzewam łyżeczkę oliwy*, gdy patelnia jest gorąca nakładam ciasto, najpierw na środek patelni, potem łyżką rozprowadzam po całości, placki nie mogą być za grube. Przykrywam patelnię przykrywką i smażę chwilę, aż spód placka się zarumieni, a góra placka będzie ugotowana (mogą się zrobić bąble, ale nie martwcie się). Dużą wygodną szpatułką podnoszę placek  przewracam go na drugą stronę, smażę chwilę do zrumienienia.
Gdy wszystkie placki są gotowe (z tej ilości ciasta wyszło mi 8 placków) podaje je z siekaną dymką, awokado, pomidorkami i gęstym jogurtem, jednak wasze dodatki mogą być dowolne.

Smacznego!

*do następnych placków nie dodaję już oliwy, smażę na takiej lekko natłuszczonej i mocno rozgrzanej patelni, teflonowej.



Mogą ci się spodobać

0 komentarze

Popularne posty

Obserwuj mnie na facebooku

Można mnie znaleźć

myTaste.pl Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Subscribe