pochrupajka do wszystkiego czyli "wegański boczek"

6/10/2016

Tak. Napisałam to, wegański boczek.. nie sądziłam że do tego dojdzie, ale stało się. Zupełnie przypadkiem, miałam ochotę na jajko sadzone z ziemniaczkami i tak zamarzyłam o czymś chrupiącym.. a potem nie wiedziałam jak to nazwać.
To w ogóle ciekawa sprawa jest, bo ja nigdy w życiu nie jadłam prawdziwego boczku, bekonu czy jak go zwał. Nigdy. W dodatku kpię okrutnie z tych wszystkich wegańskich parówek, szynek, ostatnio widziałam wegańską kaczkę w pomarańczach i do teraz nie mogę przestać się śmiać.
No ale jak nazwać coś, co ma dymny posmak, chrupie i idealnie skomponowało mi się z jajkiem sadzonym?
nazwijmy to więc wegańskim boczkiem, albo wędzonymi chrupkami ryżowymi:) jakkolwiek jednak tego nie nazwiemy sprawdzi się jako pochrupajka (pochrupajka, podoba mi się!) do obiadu, tostów czy sałatek.

pochrupajki


do przygotowania używam:
piekarnik, ostry nóż

przepis:
dwa płaty papieru ryżowego
1 ząbek czosnku
2 łyżki sosu sojowego ciemnego
1/3 łyżeczki syropu klonowego
1 łyżka oliwy
1/3 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
1/3 łyżeczki ostrej papryki
1/3 łyżeczki kurkumy

Przygotowuję marynatę, wszystkie składniki mieszam ze sobą, czosnek siekam grubo (będę go wyjmować przed pieczeniem, ma tylko nadać smaku marynacie).

Piekarnik nagrzewam do 200 stopni - termoobieg.

Papier ryżowy kroję ostrym nożem na równe paski(można to zrobić kładąc jeden płat na drugim - będą nam potrzebne podobne kawałki papieru). Blachę do pieczenia wykładam papierem. Każdy pasek papieru ryżowego zwilżam wodą przy pomocy pędzelka, najpierw z jednej strony, na to układam drugi kawałek papieru, znów zwilżam lekko wodą i odkładam na blachę. Powtarzam to ze wszystkimi kawałkami, każdy "plasterek" musi składać się z dwóch zwilżonych kawałków papieru, jeśli któraś strona jest za sucha, posmarujcie wodą nieco mocniej, pod wpływem wody zaczną robić się nieregularne bąbelki a papier zacznie się lekko wykręcać - to nada im fajnego kształtu.
Na każdy plasterek nakładam marynatę, z obu stron. Jeśli marynata wyszła nieco za gęsta i trudno się nią smaruje, można dolać nieco wody. Na plasterkach  powinna powstać skorupka z marynaty i przypraw, to one nadają smak, więc plastry trzeba smarować bardzo dokładnie.

Gotowe pochrupajki wkładam do piekarnika i piekę 5-7 minut aż będą chrupiące. Podaję od razu, lub przechowuję w suchym miejscu (jak złapią wilgoć, nie będą już takie chrupiące.
Podaję jako dodatek do jajka, sałatek lub jako chipsy z sosem.

Smacznego!



Mogą ci się spodobać

0 komentarze

Popularne posty

Obserwuj mnie na facebooku

Można mnie znaleźć

myTaste.pl Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Subscribe