dieta weekendowa - czyli tu rządzą koktajle!

3/02/2015

Idealna figura w weekend? nie, nie da się. Ale fajne oczyszczenie, odwyk od słodyczy i niezdrowego jedzenia, wrócenie na dobrą drogę, jasne że się da. To jest właśnie ta dieta w weekend, pozwalająca zgubić nadmiar wody, sprawia że na wadze widzimy 1-2 kg mniej (które nie wracają, przynajmniej nie od razu) i co najważniejsze dla mnie, daje kopa do dbania o siebie i o to co się je. Gwarantuję wam, że niezależnie od tego ile mniej zobaczycie na wadze, ten weekend zmobilizuje was do zdrowszego jedzenia, będziecie bardziej się zastanawiać co zjecie na śniadanie, lunch czy kolację.
Dieta nazywa się weekendową i tak naprawdę zajmuje dwa pełne dni i jeden wieczór, jako nałogowy podjadacz radzę wam jedno, jeśli nie macie dużo zaplanowanych zajęć na weekend, zróbcie sobie tą dietę w tygodniu;) Mimo że najadam się zaproponowanymi posiłkami, to niestety siedzenie na kanapie kusi do podjadania, w pracy ten problem nie występuje.
Dieta jest oparta o dietę strukturalną dr. Bardadyna, jeśli temat was zainteresuje jest kilka książek które temat rozwijają, dla mnie jednak to weekendowe oczyszczanie jest wystarczające :)
Dieta opiera się na koktajlach, przygotowywanych na bazie jogurtu, kefiru lub mleka sojowego. Ja wybieram jogurt naturalny, możecie jednak dowolnie zamieniać jogurt na kefir lub mleko sojowe.


Poza zapasem jogurtów będziecie musieli zaopatrzyć się w :
mielone siemię lniane
zarodki lub otręby pszenne (ja używam zarodki)
suszone morele
mrożone owoce (ja używam mieszanki, truskawki,maliny,jagody)
2 banany (zielonkawe)
pomarańcze lub sok pomarańczowy bez cukru
sok pomidorowy
feta, tofu lub tuńczyk w sosie własnym

Wszystkie koktajle dokładnie miksujemy i jemy łyżeczką.

Dietę zaczynamy w piątek
Warto zjeść lunch możliwie wcześniej, nie później niż o 14-15, lekki, najlepiej bez mięsa.
o 18.30 zjadamy pierwszy koktajl i jest to nasz ostatni posiłek.
200ml jogurtu
banan
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżka zarodków (lub 2 łyżki otrąb)

sobotę zaczynamy o godzinie 8.00 co u mnie jest zawsze 8.30;)
250ml jogurtu
200g owoców (rozmrażam je wieczorem, żeby z rana nie pić lodowatego koktajlu)
1 łyżka siemienia
1 łyżka zarodków (lub 2 łyżki otrąb)

na drugie śniadanie o 11.30
250ml soku pomarańczowego
4 suszone morele (namoczone wcześniej w wodzie)
1 łyżka zarodków (lub 2 łyżki otrąb)


obiad o 15.00
300ml soku pomidorowego
40g tofu (lub fety, lub ½ puszki tuńczyka)
1 łyżka siemienia
1 ząbek czosnku
ja dodaję dodatkowo tymianek, lub bazylię, a całość po zmiksowaniu podgrzewam.

kolacja o 18.30
250ml jogurtu
6 suszonych moreli (wcześniej namoczonych)
1 łyżka siemienia
1 łyżka zarodków (lub 2 łyżki otrąb)

kolejny dzień wygląda tak samo, z małą modyfikacją kolacji, na niedzielną kolację o 18.30 jemy to co na piątkową czyli:
200ml jogurtu
banan
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżka zarodków (lub 2 łyżki otrąb)

ps. bywa że piątkową kolację omijam, nie zmienia to jednak efektu diety.


Powodzenia:)

Mogą ci się spodobać

0 komentarze

Popularne posty

Obserwuj mnie na facebooku

Można mnie znaleźć

myTaste.pl Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Subscribe